Nietypowe warunki pogodowe, które pojawiły się w poniedziałkowy poranek, sparaliżowały funkcjonowanie setek szkół w regionie. Utrzymująca się gołoledź na ulicach i chodnikach wymusiła odwołanie zajęć w około 240 placówkach w województwie, a mieszkańcy Poznania mierzyli się z wyjątkowo trudnymi warunkami na drogach dojazdowych do szkół. Decyzje o czasowym zawieszeniu lekcji zapadły w czterech miejskich placówkach już przed południem, co pozwoliło na szybkie poinformowanie rodziców i uczniów.

Które szkoły w Poznaniu nie prowadziły lekcji?

Problemy związane z gołoledzią najmocniej odczuli uczniowie i pracownicy Szkoły Podstawowej nr 71, Liceum Ogólnokształcącego im. Św. Marii Magdaleny, Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego oraz Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2. Do godziny 11 wszystkie te placówki złożyły formalne wnioski do poznańskiego Wydziału Oświaty o zawieszenie zajęć. Reakcja szkół była błyskawiczna i pokazuje sprawność w podejmowaniu decyzji w sytuacjach kryzysowych.

Bezpieczeństwo dzieci kluczowym priorytetem

Procedury dotyczące zawieszania zajęć określają, że dyrektor może podjąć taką decyzję za zgodą organu prowadzącego, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo uczniów lub nauczycieli. Tym razem, szybka reakcja pozwoliła uniknąć niepotrzebnego ryzyka. Warto podkreślić, że jednodniowa lub dwudniowa przerwa w lekcjach nie wymaga odrabiania materiału; dopiero dłuższa absencja powoduje konieczność przejścia na naukę zdalną. Rodzice mogą więc być spokojni o organizację nauki w najbliższych dniach.

Jak wyglądała opieka nad uczniami?

Chociaż znaczna część uczniów nie była w stanie dotrzeć do szkół, placówki zadbały o tych, którzy mimo trudności pojawili się na miejscu. Świetlice funkcjonowały normalnie, zapewniając dzieciom opiekę i bezpieczeństwo do czasu odbioru przez rodziców lub powrotu do domu. Takie rozwiązanie okazało się szczególnie ważne dla rodzin, które nie mogły w ostatniej chwili zapewnić dzieciom opieki w domu.

Szybka komunikacja i podziękowania od kuratorium

Nie tylko dyrektorzy i nauczyciele zasłużyli na słowa uznania – także organy prowadzące placówki wykazały się odpowiedzialnością i sprawnym przekazywaniem informacji. Wielkopolski Kurator Oświaty podziękował wszystkim za współpracę oraz rozsądek w podejmowaniu trudnych decyzji. Przypomniano, że zawieszenie lekcji to nie przywilej, lecz obowiązek, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie. Kuratorium zaapelowało również do mieszkańców o wyrozumiałość i stosowanie się do zaleceń służb w czasie trudnych warunków atmosferycznych.

Co oznacza ta sytuacja dla poznańskich rodzin?

Zderzenie mieszkańców z nagłym atakiem gołoledzi ponownie pokazało, jak kluczowa jest dobra organizacja i elastyczność w działaniach szkół. Szybka reakcja dyrekcji, sprawna komunikacja oraz zapewnienie opieki na miejscu uczyniły trudny poranek łatwiejszym do przetrwania – zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Ostatecznie, zdrowie i bezpieczeństwo uczniów pozostały bezdyskusyjnie najważniejsze, a szkoły udowodniły, że są przygotowane na sytuacje kryzysowe.

Źródło: Urząd Miasta Poznania