W Poznańskim Szpitalu Miejskim Wielospecjalistycznym im. Józefa Strusia rozpoczęto wykonywanie pionierskich operacji głębokiej stymulacji mózgu (DBS) dla osób chorujących na Parkinsona. Ten innowacyjny proceder medyczny niesie ze sobą obietnicę wyraźnego podniesienia standardów życia tych, którzy borykają się z tym zaburzeniem neurologicznym.

Parkinsona jest chorobą spowodowaną brakiem dopaminy, substancji istotnej dla komunikacji neuronowej, a także dla procesów poznawczych i emocjonalnych. Objawy tego schorzenia są różne – od typowego drżenia rąk, przez spowolnienie motoryki, do sztywności mięśni i problemów z chodzeniem. Często pacjenci muszą także stawić czoło depresji, dysfunkcjom poznawczym czy demencji.

Leczenie farmakologiczne okazuje się skuteczne w początkowych stadiach choroby, jednak w zaawansowanej fazie medykamenty przestają być dostateczne, a ich niepożądane skutki mogą okazać się uciążliwe. Dlatego alternatywą dla leczenia farmakologicznego jest właśnie głęboka stymulacja mózgu.

W trakcie operacji, lekarze implantują do mózgu pacjenta elektrodę, która odbiera impulsy elektryczne z urządzenia wszczepionego pod skórą na klatce piersiowej. Te impulsy przejmują część zadań dopaminy, co przynosi ulgę w objawach choroby i przywraca równowagę w funkcjonowaniu mózgu.

Procedura wymaga ścisłego przygotowania. Medycy tworzą trójwymiarowy model mózgu chorego, wykorzystując tomografię komputerową oraz rezonans magnetyczny. W sali operacyjnej, dzięki ramie stereotaktycznej, planują precyzyjną trasę wprowadzenia elektrody, omijając naczynia krwionośne. Część operacji przeprowadza się pod miejscowym znieczuleniem, co pozwala lekarzom na ciągłe monitorowanie stanu pacjenta i reagowanie na potencjalne skutki uboczne.

Maciej Sypniewski, 27-letni pacjent, był jednym z pierwszych, którzy przeszli tę procedurę w szpitalu im. Strusia. Diagnoza Parkinsona postawiona mu została bardzo wcześnie, co miało ogromny wpływ na jego życie. Przed operacją borykał się z silnymi drżeniami, sztywnością mięśni i problemami z poruszaniem się. Już na sali operacyjnej zauważono znaczną poprawę – drżenia ustąpiły, a napięcie mięśniowe zniknęło.

– Poprawa była natychmiastowa – twierdzi pacjent. – Dziś mogę stwierdzić, że to zabieg, który odmienił moje życie.

Po operacji, pacjenci przechodzą rehabilitację, a lekarze regularnie monitorują działanie wszczepionych stymulatorów. Urządzenie można dostosować do zmieniających się potrzeb pacjenta, co pozwala na długotrwałe efekty leczenia.

– Nasz szpital nieustannie poszerza swoje możliwości, zarówno jeśli chodzi o sprzęt, jak i kompetencje medycznego zespołu – zaznacza dr Janusz Rzeźniczak, pełnomocnik dyrektora ds. lecznictwa. – Dzięki tej współpracy możemy oferować naszym pacjentom najbardziej zaawansowane metody leczenia.

Operacje głębokiej stymulacji mózgu w szpitalu im. Strusia są finansowane w ramach umowy z NFZ. To druga placówka w Poznaniu, po szpitalu na ulicy Przybyszewskiego, która oferuje tego typu procedury.