W stolicy Wielkopolski, Poznaniu, po długim weekendzie, funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji (KMP) współpracowali z policjantami ze stacji policji powiatu poznańskiego. Ich wspólne działania miały na celu zapobieganie niebezpiecznym sytuacjom na drogach spowodowanym przez kierowców, którzy po dłuższym odpoczynku decydowali się prowadzić pojazdy „pod wpływem”. W ciągu zaledwie trzech godzin tego dnia, udało im się zatrzymać aż sześciu takich kierowców. Jednym z nich był człowiek, który próbował uciec przed radiowozem, chcąc uniknąć badania trzeźwości.

Za nami jest pierwszy długi weekend tego roku. Spora część społeczeństwa skorzystała z okazji i zdecydowała się na krótki wyjazd po świętowym szaleństwie i noworocznym sylwestrze. Od piątku policjanci szczególnie intensywnie patrzą przez swoje pryzmaty na nasze drogi, by każdy podróżujący mógł bezpiecznie dotrzeć do celu. Właśnie na główne szlaki komunikacyjne oraz drogi prowadzące z miasta i do miasta skupili się najbardziej.

Dzisiaj, 7 stycznia 2025 roku, od wczesnych godzin porannych, poznańscy policjanci od ruchu drogowego, przy wsparciu funkcjonariuszy z powiatu poznańskiego, przeprowadzili operację o kryptonimie „Trzeźwy poranek”. Ich celem było sprawdzanie stanu trzeźwości kierowców. Kontrole były intensywne – przeprowadzono ich ponad 5 tysięcy. W ciągu trzech godzin sześciu kierowców zostało zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu. Dwa wyniki wskazywały na stan nietrzeźwości, a cztery na stan po użyciu alkoholu.

Wszyscy zatrzymani kierowcy stracili prawo jazdy. Są teraz w sądzie, gdzie będą musieli odpowiedzieć za swoje czyny. Oprócz utraty uprawnień do prowadzenia pojazdu, pijani kierowcy mogą teraz spodziewać się surowych konsekwencji takich jak wysoka grzywna, zakaz sądowy prowadzenia pojazdów a nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Jednym z najbardziej niechlubnych przypadków tego dnia był kierowca Fiata Ducato. Gdy zauważył na ulicy w Kórniku stojące samochody czekające na kontrolę trzeźwości, zawrócił swoje auto i zaczął oddalać się. Policjanci uznali to za podejrzane i natychmiast pojechali za nim. Pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania, kierowca nie zastosował się do nich i uciekał. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg.

W miejscowości Czołowo na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką numer 434, kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu. Samodzielnie opuścił pojazd i próbował kontynuować ucieczkę pieszo, ale został szybko obezwładniony przez policjantów.

Badanie alkomatem wykazało, że 41-latek był nietrzeźwy – miał prawie 1,5 promila alkoholu we krwi. Co więcej, okazało się, że nie powinien nawet prowadzić pojazdu, ponieważ miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Teraz grozi mu kara do pięciu lat więzienia za niezatrzymanie się do kontroli i prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.