Niecodzienna sprawa związana z kradzieżą paliwa w jednej z trzcinickich firm transportowych wywołała dyskusje wśród mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Sprawa, której finał rozegrał się na początku stycznia, ujawniła luki w systemach zabezpieczeń firmowych i zwróciła uwagę na konieczność zwiększenia kontroli wewnętrznych.
Kierowca oskarżony o wykorzystanie służbowych uprawnień
Funkcjonariusze posterunku w Trzcinicy podjęli działania po otrzymaniu sygnałów o podejrzanych operacjach paliwowych. Dochodzenie wykazało, że 47-letni pracownik przedsiębiorstwa transportowego dopuścił się dwukrotnej kradzieży oleju napędowego w grudniu ubiegłego roku. W obu przypadkach mężczyzna wykorzystał służbowe karty paliwowe, aby zatankować znaczne ilości paliwa, działając na szkodę swojego pracodawcy.
Przebieg procederu i szybkie zyski
Pierwszy incydent miał miejsce 15 grudnia, kiedy sprawca pozyskał kartę od współpracownika i na koszt firmy zatankował prawie 400 litrów paliwa o wartości ponad dwóch tysięcy złotych. Tydzień później, 21 grudnia, zastosował podobny schemat, uzyskując blisko 500 litrów oleju napędowego, którego wartość przekroczyła dwa i pół tysiąca złotych. Skradzione paliwo było szybko sprzedawane osobie prywatnej po zaniżonych cenach, co pozwoliło oskarżonemu na natychmiastową korzyść finansową.
Odpowiedzialność karna i dalszy bieg sprawy
W sumie wartość strat przekroczyła cztery i pół tysiąca złotych. Zgromadzony przez policję materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutów 15 stycznia br. Kierowca odpowie przed sądem, a za popełniony czyn grozi mu nawet pięć lat więzienia. Sprawa jest obecnie w toku, a jej rozstrzygnięcie z zainteresowaniem śledzą nie tylko pracownicy branży transportowej, lecz także inni lokalni przedsiębiorcy.
Wydarzenie to stanowi przestrogę dla właścicieli firm działających na terenie gminy Trzcinica. Pokazuje, jak istotne są skuteczne procedury kontrolne i monitoring, które mogą pomóc w zapobieganiu podobnym przypadkom w przyszłości.
Źródło: Policja Wielkopolska
