W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia w Kobyłej Górze doszło do sytuacji, która z pewnością nie umknęła uwadze miejscowej społeczności. Podczas jednej z pierwszych kontroli drogowych w 2026 roku policjanci zatrzymali do sprawdzenia pojazd, którego kierowca wzbudził ich uzasadnione podejrzenia. W efekcie rutynowej interwencji ujawniono szereg poważnych naruszeń prawa.

Policja zatrzymuje kierowcę bez uprawnień

Wszystko rozegrało się około godziny 3 w nocy na terenie gminy. Podczas wykonywania obowiązków funkcjonariusze natknęli się na auto prowadzone przez 26-latka, obywatela Ukrainy, który na stałe mieszka w Kobyłej Górze. Kontrola szybko wykazała, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy, co już samo w sobie stanowi istotne naruszenie przepisów ruchu drogowego.

Próba przekupstwa i podejrzenie prowadzenia pod wpływem

W trakcie interwencji pojawiły się kolejne niepokojące okoliczności. Kierowca zaproponował policjantom łapówkę w wysokości 200 złotych, próbując w ten sposób uniknąć dalszych konsekwencji. Takie zachowanie spotkało się ze stanowczą reakcją, a próba przekupstwa została niezwłocznie udokumentowana. Równocześnie pojawiły się przesłanki, że zatrzymany może być pod wpływem środków odurzających – przeprowadzone testy to potwierdziły.

Decyzje prokuratorskie i dalszy bieg sprawy

Mężczyzna został przewieziony do aresztu, gdzie pobrano mu krew do szczegółowych badań laboratoryjnych. Następnego dnia podjęto decyzję o objęciu go policyjnym dozorem oraz zakazie opuszczania kraju, co ma ograniczyć ryzyko utrudniania postępowania. Ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie będą zależały od analizy wyników badań i zgromadzonego materiału dowodowego.

Sprawa ta po raz kolejny pokazuje, jak duże znaczenie mają rutynowe kontrole na lokalnych drogach. Dzięki czujności funkcjonariuszy udało się uniemożliwić dalszą jazdę osobie, która mogła stwarzać realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja podkreśla, że zdecydowane działania mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom regionu i przypomina o konsekwencjach łamania prawa.

Źródło: Policja Wielkopolska