Wydarzenia z początku stycznia w Pile wstrząsnęły lokalną społecznością. 47-letni mieszkaniec tego miasta, po awanturze w jednym z miejscowych lokali, postanowił wrócić na miejsce uzbrojony w pistolet Glock 19. Wszystko zaczęło się, gdy mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, zaczął zakłócać spokój innych gości. W efekcie interwencji pracownika ochrony został wyproszony z lokalu.
Niebezpieczny powrót do lokalu
Po powrocie do domu, wciąż wzburzony, mężczyzna zabrał ze sobą broń wraz z załadowanym magazynkiem i wrócił do baru. W korytarzu wyciągnął pistolet, przeładował go i wszedł na salę, gdzie natychmiast zaczął grozić ochroniarzowi, który wcześniej go wyprowadził. W lokalu przebywało wówczas zaledwie kilku gości. Jeden z nich, wykorzystując nieuwagę napastnika, odważnie obezwładnił go i odebrał broń.
Policja na miejscu zdarzenia
Po otrzymaniu zgłoszenia, lokalna policja szybko zareagowała, wysyłając patrole na miejsce incydentu. Funkcjonariusze błyskawicznie zatrzymali agresora. Przeprowadzone badanie potwierdziło, że mężczyzna miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Co ciekawe, zarówno pistolet, jak i amunicja były posiadane legalnie. Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego, policja zabezpieczyła również inną jednostkę broni.
Skutki prawne i odpowiedzialność
Mężczyźnie postawiono zarzut kierowania gróźb z użyciem broni palnej, do którego się przyznał. Za to przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Pile zadecydował o tymczasowym aresztowaniu go na trzy miesiące. Ponadto, odpowie za wykroczenie polegające na noszeniu broni w stanie nietrzeźwości. Sytuacja ta unaocznia, jak niebezpieczne mogą być skutki łączenia alkoholu z dostępem do broni.
Źródło: Policja Wielkopolska
