W czwartek, po raz kolejny, mieszkańcy Poznania są zmuszeni do ograniczenia korzystania z kominków i pieców w celu ogrzewania domów, pod warunkiem, że dysponują alternatywnym, ekologicznym źródłem ciepła. Jest to spowodowane faktem, że miasto już drugi dzień z rzędu odnotowuje przekroczenie dopuszczalnych stężeń pyłów drobnych PM10 w powietrzu, które wynoszą 50 µg/m3.

Jak informuje poznański magistrat, prognozy nie napawają optymizmem – przekroczenie normy ma miejsce także dzisiaj. Na wysokie stężenia zanieczyszczeń w dużej mierze wpływają warunki atmosferyczne, które utrudniają ich rozprzestrzenianie. Wśród nich dominują takie czynniki jak układ baryczny typu wyżowego, inwersja temperaturowa oraz brak lub niewielka prędkość wiatru.

Ten niekorzystny stan pogodowy sprzyja gromadzeniu się zanieczyszczeń w powietrzu. Nawet pojedyncze źródła emisji szkodliwych substancji mogą w takich warunkach znacząco pogorszyć jakość powietrza. Jak podkreśla magistrat, takie zjawisko negatywnie wpływa na jakość życia mieszkańców, a w szczególności ich bliskich sąsiadów.

Największe ryzyko niesie ze sobą zanieczyszczone powietrze dla najbardziej wrażliwych grup społecznych. Są to przede wszystkim dzieci i osoby starsze, ale także ci, którzy borykają się z chorobami przewlekłymi. Ze względu na obecną sytuację, władze miasta nie zalecają dłuższego przebywania na otwartym powietrzu.