Mieszkańcy Grunwaldu i Jeżyc powinni zachować szczególną czujność – w ostatnich tygodniach na obu osiedlach doszło do groźnych oszustw, których celem byli głównie starsi i mniej doświadczeni użytkownicy finansów elektronicznych. Przestępcy stosują wyrafinowane metody socjotechniczne, podszywając się pod przedstawicieli banków i wywołując u ofiar poczucie pilnego zagrożenia.
Jak działa schemat oszustwa? Wyłudzanie „dla bezpieczeństwa”
Schemat działania jest dobrze przemyślany. Oszuści dzwonią do mieszkańców, podając się za pracowników banku i informują o rzekomym zagrożeniu – wycieku danych lub próbie przejęcia konta. Ofiary są namawiane do natychmiastowego wypłacenia oszczędności lub dokonania wpłat do bitomatów, czyli automatów do kryptowalut. Przestępcy przekonują, że tylko w ten sposób środki będą „bezpieczne”, w rzeczywistości przejmując nad nimi pełną kontrolę.
Przypadki z Poznania – jak stracono pieniądze
Wśród poszkodowanych znalazł się 83-letni mieszkaniec Poznania, który uwierzył telefonicznym sugestiom i wypłacił aż 80 tysięcy złotych, które następnie przekazał nieznajomemu – tzw. odbierakowi. W drugim przypadku 49-latek najpierw wpłacił połowę swoich oszczędności do bitomatu, a następnie po uzyskaniu kredytu przekazał kolejne 50 tysięcy złotych osobiście wskazanemu człowiekowi. Łączne straty sięgnęły aż 180 tysięcy złotych.
Bitomaty – rosnące zagrożenie na rynku finansowym
Przestępcy coraz częściej wykorzystują bitomaty do wyłudzania pieniędzy. Bitomat pozwala zamienić gotówkę na kryptowaluty, co szybko przenosi środki poza tradycyjny system bankowy. Ofiary, postępując według instrukcji telefonicznych, nieświadomie przesyłają pieniądze na portfele kontrolowane przez przestępców. Taka metoda utrudnia odzyskanie środków i namierzenie sprawców.
Szybka reakcja policji: zatrzymanie podejrzanego i częściowy zwrot pieniędzy
Analiza monitoringu oraz działań przestępców umożliwiła poznańskim kryminalnym powiązanie obu przestępstw. Funkcjonariusze ustalili, kto odbierał gotówkę od poszkodowanych i zatrzymali 31-letniego obywatela Ukrainy w ciągu tygodnia od zgłoszenia. Udało się odzyskać część utraconych środków – 35 tysięcy złotych – choć większość pieniędzy została już przekazana dalej.
Praktyczne rady dla mieszkańców – jak nie dać się nabrać
Policjanci i eksperci finansowi apelują: żaden bank ani instytucja nie prosi przez telefon o przekazanie gotówki nieznajomemu ani nie kieruje do bitomatu. W przypadku podejrzanych rozmów należy natychmiast przerwać kontakt, a następnie samodzielnie, wybierając oficjalny numer infolinii ze strony banku, wyjaśnić sprawę. Nigdy nie wolno udostępniać kodów autoryzacyjnych ani danych logowania.
Mieszkańcy Poznania powinni dzielić się tą wiedzą z sąsiadami i rodziną – zwłaszcza z seniorami, którzy są szczególnie narażeni na tego typu działania. Czujność i rozmowa o zagrożeniach mogą uchronić przed stratami finansowymi i stresem.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Poznaniu – Portal polskiej Policji
